RSS
niedziela, 19 stycznia 2014
ostatnia transmisja przed zag豉d
zegar tyka i odlicza czas. w dniu dzisiejszym nadajemy ostatni transmisj przed zag豉d i zmian rzeczywisto軼i.
pytanie zasadnicze, czy to si stanie. niezale積ie od tego jutro wybuchnie jaka bomba. mniejsza lub wi瘯sza.
czekali鄉y na to d逝go, czas najwy窺zy zrobi z tym porz康ek.


21:42, las-palmas
Link Dodaj komentarz »
sobota, 18 stycznia 2014
cie
Otwieram drzwi twoim kodem. Wchodz po twoich schodach. ζpi twojego kota. Nie zak豉dam twoich kapci. Nie siadam na twoim krze郵e. Jem z twoich talerzy. Nie pij z twojego kubka. G豉szcz twojego kota. Nie 酥i w twoim 堯磬u. U篡wam twojej nici dentystycznej. Taki sam 瞠l pod prysznic. Ten idiotyczny dzwonek telefonu. Znam tw鎩 numer prawie na pami耩. I to spojrzenie wraz z cisz, gdy dzwonisz.
Spok鎩 burzony w nocy, gdy sen przerywaj nienazwane si造 i nie pozwalaj odpocz望. Si豉 wszystkich przedmiot闚 i 郵adow pr鏏uje mnie od ciebie wyrzuci. To nie jest twoje miejsce i nigdy nie b璠zie, wkroczy貫 ju i zburzy貫, teraz nie st徙aj po resztkach. Wyrzuty sumienia pojawiaj si tylko nagle.
Odpycha od siebie te chwil jak tylko mo瞠 najd逝瞠j. To ju ostatnie podrygi i mo磧iwo軼i ucieczki. Ostatni zakr皻, nieuchronnie zbli瘸 si rozstaj i dwa zjazdy. Za d逝go to wszystko trwa這 i nie wiadomo ile potrwa potem. Bole嗆 zgonu 陰czy si b璠zie z rado軼i narodzin. Niczym m鎩 sen alegoria 篡cia.
D逝gi go軼iniec prowadzi do domu wiejskiego, zupe軟ie jak ten z dzieci雟twa. Na szerokiej 軼ie盧e mijaj si dwie grupy, pod捫aj帷e w przeciwne strony. Ku domu idzie kondukt weselny z m這d par na czele, wkr鏒ce rozpocznie si wesele, og鏊na rado嗆 i beztroska. Alkohol poleje si strumieniami.
W przeciwn stron zmierza kondukt 瘸這bny, na czele grupa m篹czyzn niesie trumn. Czer, 透y po stracie. Wkr鏒ce trumna przepadnie na wieki pod ziemi. Zmar貫go czas po瞠gna.
Co si ko鎍zy, co zaczyna. Taki jest sta造 rytm 篡cia.
18:03, las-palmas
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 stycznia 2014
jestem zm璚zony
nie mo積a m闚i, jak bardzo jest si zm璚zonym. im wi璚ej to powtarzasz, tym bardziej wierzysz, 瞠 tak jest. ale ja jestem zm璚zony, wr璚z wyko鎍zony tym wszystkim. le輳 na 堯磬u i 豉pi si na tym, 瞠 od dobrych kilku minut po prostu patrz si w 軼ian. gdy pr鏏uj sobie przypomnie o czym my郵a貫m przed chwil po prostu nie umiem. Moje trybiki s przem璚zone my郵 o jednym, cia這 zm璚zone tymi wieczorami.

Mam nadziej, 瞠 to ju koniec. Ten akt musi si teraz sko鎍zy. Cho gdy chodzi o wymierzenie ciosu bezbronnemu, szczeg鏊nie w te oczy pe軟e 貫z patrz帷e b豉galnie z mi這軼i nie ma odwa積ego. Wr璚z nie ma pewno軼i, 瞠 tak si stanie 瘸dnej pewno軼i. S這wa, kt鏎ych u篡wamy mo瞠my schowa mi璠zy wiersze - obiecuj, zawsze, nigdy, tak b璠zie, zrobi to, chc. Paradoks jest taki, 瞠 w 鈍iadomo軼i tego, by im nie wierzy tak naprawd chce si ich s逝cha. A one zasiewaj w g這wie i w sercu ziarno, kt鏎e wykie趾uje naiwno軼i b康 czym jeszcze bli瞠j niesprecyzowanym.

Jestem zm璚zony ostatnimi dwoma miesi帷ami, t szalon gonitw przez kt鏎 przez palce przeciek這 mi tyle dni. Kropla dr捫y豉 ska喚, potem w szale雟twie goni豉 po nocy uciekaj帷y cie, a teraz wkr鏒ce stanie przed wielkim, o ile nie najwi瘯szym wyzwaniem z mo磧iwych. Ile by這 nieprzespanych nocy, weekend闚 pe軟ych alkoholu by to wszystko jako wyciszy. I czasem nie jest wiadomo, sk康 wzi掖 si ten up鏎 by gra w tak skomplikowan i wr璚z nieludzk gr.

Potkn望 si mo積a na pocz徠ku, nie na ko鎍u. Nie po tych wszystkich przemilczanych krokach, wieczorach pe軟ych my郵i i nocach bez historii. Cho nie wiem, co stanie si w przypadku, gdy trzeba b璠zie wytrzyma to jeszcze raz. Wtedy ju naprawd niczego nie obiecuj. W ca造m szale雟twie musz uchroni siebie, cho nie wiem ile ze mnie w tym ciele jeszcze zosta這.

Jestem po prostu bardzo zm璚zony. Zga軼ie 鈍iat這 i pozw鏊cie mi spa. Czuj si zniszczony, naiwny i z造. Je郵i co mnie mog這 kiedykolwiek z豉ma tak totalnie to w豉郾ie to. Nie chc wierzy w lustrzane odbicia, chc wierzy, 瞠 to by這 dobre i dobre b璠zie. Kto przez to zap豉cze, wcale w to nie w徠pi. Widz te z瑿y wyszczerzone w u鄉iechu i braki we w這sach ilekro o tym pomy郵, pojawia si niczym zjawa w moich my郵ach i czasem prze郵aduje. By貫m i jestem intruzem. Mam nadziej, 瞠 do czasu. Wybacz.
22:14, las-palmas
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 31 grudnia 2013
ponownie witam was w rzeczywisto軼i
zmierzono, zwa穎no, zap豉cono. Dope軟ia si r闚nie przepowiednia, kt鏎a m闚i豉, 瞠 je郵i niczego nie zmieni obecne 鈍i皻a i sylwestra sp璠z sam.

砰cie by這 jeszcze bardziej przewrotne, nie wiesz nawet jak bardzo tkwi w tej samotno軼i ostatniego dnia roku. Z這軼i zaciskanych z瑿闚. Tych my郵i przepe軟ionych frustracj i 瘸lem, jeszcze kilka godzin temu tak pe軟ych i szcz窷liwych. I oby nie d這ni z陰czonych we 郾ie.

Tak, ta zmiana roku b璠zie bardzo symboliczna. Nast瘼ny miesi帷 za niewiele lepszy, gdy zatrz瘰ie si ziemia.

Pora dorosn望 szanowny panie.
01:43, las-palmas
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 listopada 2013
wracam co jaki czas
dziwnym trafem jak zwsze o tej samej porze roku. Czy瘺y odej軼ie lata i post瘼uj帷a jesie, nieuchronnie zwiastuj帷a zim sk豉niaj mnie do cz瘰tszych przemy郵e?

Wr鏂 za chwil, jedn lub dwie - wiem o czym napisz.
15:50, las-palmas
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 listopada 2012
to wszystko smutne, a zabawne
kiedy patrzysz na zdj璚ia kogo, z kim kiedy blisko si zna貫 i zastanawiasz si- sk康 ja Ci znam? Czy w og鏊e Ci znam? Czy to w jakim jeste鄉y momencie w og鏊e mo積a nazwa znajomo軼i?

Ludzie przychodz i odchodz, tak to prawda, niekt鏎zy zostaj na d逝go, na ca貫 篡cie (kiedy mo瞠my powiedzie, 瞠 kto jest na ca貫 篡cie?)

A w nocy 郾i mi si wyja郾ianie dawnych spraw, rzeczy kt鏎ych ju odkr璚i si nie da, zbyt wiele wody w Wi郵e up造n窸o. Jak nocne zjawy nawiedzaj mnie ludzie, kt鏎ych ju od dawna w moim 篡ciu nie ma i roztrz御aj, j徠rz dawne sprawy. Najgorsze, 瞠 na koniec m闚i- wiesz, tak naprawd nic si nie sta這, wszystko ok, zapomnijmy.

A dziwne, 瞠 rzeczy o kt鏎ych dawno powiedzia貫m, 瞠 mam je gdzie tak bardzo g喚boko we mnie siedz. Wiele os鏏 oczywi軼ie nie by這 tego wartych i pewnie to zwyczajna ludzka z這嗆, ale inne odesz造 w niejasnych okoliczno軼iach. Tak jakby wsta造 i trzasn窸y drzwiami, a wszystkie ich rzeczy zosta造 w mieszkaniu. Zapakowa貫m je w kartony, odes豉貫m na adres "Koniec 鈍iata. Stacja niepami耩" a tu po jakim czasie wracaj. Ca貫 szcz窷cie w snach.

What is dead may never die. Ale umarli niech zostan tam gdzie s.
22:35, las-palmas
Link Dodaj komentarz »
poniedzia貫k, 05 listopada 2012
nocny gon
Niespokojna noc, niedobrego co w powietrzu wisi... Zwierzaki t逝k si w oborze... A w tym wichrze krzyki s造cha...
- Dziki Gon - powiedzia cicho wied幟in. - Pozamykajcie dobrze okiennice, panie Hofmeier.
- Dziki Gon? - przerazi si Bernie. - Widma?
- Bez obaw. Przejdzie wysoko. Latem zawsze przechodzi wysoko. Ale dzieci mog si zbudzi, Gon przynosi senne koszmary. Lepiej zamkn望 okiennice.
- Dziki Gon - powiedzia Jaskier, niespokojnie zerkaj帷 w g鏎 - zwiastuje wojn.
- Bzdura. Przes康.

Dzisiejsza noc nad tym miastem by豉 straszna, ka盥y chyba 郾i jakie niestworzone rzeczy. Mnie prze郵aduje od dw鏂h dni g堯wny motyw my郵i, g這wa realizuje te scenariusze, kt鏎e s m璚z帷e.

Zawsze opis Gonu z Wied幟ina wywo逝je u mnie ciarki. Dzi ca貫 szcz窷cie zapowiada si cisza i spokojna noc. Z regu造 酥i jak dziecko ale dzi to by dramat.

Dziki Gon- przekle雟two niekt鏎ych okolic, na Dziki Gon najcz窷ciej mo積a natrafi zim. Jest to p璠z帷y po niebie orszakupior闚dosiadaj帷ych szkielety koni. Sama ich obecno嗆 wywo逝je ataki sza逝 oraz paniki, kt鏎e powoduj przy陰czenie si do tego orszaku. Liczne zagini璚ia ludzi, a potem ich nag貫 i niespodziewane powroty, t逝maczono jako porwanie przez Dziki Gon. Porwani do鈍iadczaj dylatacji czasu. Gdy wracaj do swych rodzinnych okolic zastaj stare, zaro郾i皻e groby swych dzieci. W豉軼iwie jest to oddziaEredinazwany Dearg Ruadhri (Czerwonymi Je寮嬈ami).
22:00, las-palmas
Link Dodaj komentarz »
鈔oda, 24 pa寮ziernika 2012
mam czerwone oczy do鈍iadczalnych kr鏊ik闚

Wr鏂i貫m, przypadkiem.


Zapomnia貫m ju nawet, kiedy ostatnio cokolwiek tu napisa貫m, a min掖- jak si okaza這- ju ponad rok. Widz, 瞠 przyby造 nowe komentarze- dlaczego jednak te osoby pozostaj anonimowe, skoro uwa瘸j tak podobnie jak ja? Nie wstyd嬈ie si, ujawnijcie si.


Wpad貫m po uszy w wir pracy. Moje studia wymuszaj na mnie zrezygnowanie z beztroskiego 篡cia studenta za cen 9 godzin pracy dziennie. I po roku takiej pracy czuje si po瘸rtym korposzczurem. Do tego dochodzi rozkr璚anie interesu z koleg i czasu ju brak. A przypomnia貫m sobie o casanovie niby przypadkiem- szuka貫m miejsca do za這瞠nia bloga o aplikacji prawa w prostych przypadkach z 篡cia codziennego- co pro bono, czyli absolutnie do mnie nie pasuj帷e. A mo瞠 ja tylko chc, 瞠by do mnie nie pasowa這?


Generalnie praca to ciekawe miejsce do obserwacji ludzi. Jak ka盥y wydaje si w porz康ku, a tymczasem gdy powinie Ci si noga to jeszcze tylko dobij. Nie cierpi tych ludzi, kt鏎zy mieszkaj w tym mie軼ie, albo dopiero co do niego przyjechali, nastawionych wy陰cznie na egzystencj zwi您an z prac. Jak mo積a dopu軼i, by wszystko wko這 kr璚i這 si wok馧 tego? To tak jakbym wychodzi z niej o 18 i dalej my郵a- albo co gorsza, jak niekt鏎e egzemplarze- siedzia nadgodziny, 瞠by si a) wykaza b) jestem masochist.


C騜 poniek康 nale輳 do powy窺zych, w ko鎍u pisz o tym- znaczy si my郵 o pracy jeszcze o 23.


A poza tym to nie mam nic ciekawego do powiedzenia- cierpi na dramatyczny brak dobrej ksi捫ki. Ostatnio moj g堯wn lektur s kodeksy- a jazda w korkach w komunikacji powoduje, 瞠 cz這wiek si zwyczajnie nudzi i chce uciec z tego pojazdu.


O dziwo w tym roku oby這 si bez wielkiej jesiennej depresji. Chocia t瘰kni za wieczorami nad Wis陰, z t逝mem ludzi na ca造m wybrze簑, delikatnym powiewem wiatru, smakiem ch這dnego piwa i t beztrosk, jak lato wywo逝je w ludziach. W og鏊e to 鄉ieszna pora roku w tym kraju- tak oczekiwana, a tak kr鏒ka.


Nie to, 瞠 nie lubi zimy. Lubi, zw豉szcza te cisz, w kt鏎ej s造cha tylko jak pada 郾ieg (sprawd嬈ie kiedy- autentycznie to s造cha). Jest w tym co przera瘸j帷ego, jakby jaka niesamowita moc czyhaj帷a w mrozie.


W tym roku wakacji praktycznie nie by這, zobaczymy co b璠zie dalej. Nie mo積a sobie wm闚i samemu na pocz徠ku biegu, 瞠 jest si zm璚zonym bo nigdzie nie dobiegniemy. Takie prawid這 jest chyba ze wszystkim.


To biegniemy dalej i do przeczytania.

23:08, las-palmas
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 wrze郾ia 2011
Trafi貫m tu wczoraj przypadkiem i mia貫m co napisa, ale zapad貫m w sen.

A propos tego, co si zmieni這- 瞠 posz這 w tym kierunku w kt鏎ym nie chcia貫m, i zegar tylko odlicza dni do rozstania. Niby to tylko trzysta kilometr闚, niby na par dni w tygodniu. Ale kiedy ma si kogo codziennie obok to tych kilka dni urasta do wieczno軼i.

I nie, 瞠bym si czego obawia, bo to nic z tych rzeczy. Tak naprawd niewiele mnie ruszy這, dop鏦i tam nie pojecha貫m i nie uzmys這wi貫m sobie co to dla nas oznacza. Ironi jest, 瞠 wszystko od pocz徠ku pr鏏owa這 nas powstrzyma- od innego poci庵u, po zgubione dokumenty. Czy nie jest to jaka "nadprzyrodzona" interwencja?

Nie dajmy si zwariowa. Chodzi tylko o to, aby od pocz徠ku tego wariactwa rzuci si w wir pracy, tak by jak najmniej tych pi耩 dni bola這 i robi wszystko, by mie weekendy dla siebie. I ca造 czas mam w g這wie tekst, 瞠 przez szacunek dla tego, co uda這 mi si zrobi w tak kr鏒kim czasie powinienem jeszcze raz spr鏏owa zdawa. Nie wiem- czy uciek豉 mi motywacja, czy to kwestia wakacyjnego lenistwa.

Na koniec dnia anegdotka, 瞠 cz這wiek za pierwszym razem nie uczy si na b喚dach, kiedy jest zbyt mi造 i interesowny. Potem krew go zalewa, kiedy s造szy jakie wyrzuty. Po prostu r璚e opadaj.
23:35, las-palmas
Link Komentarze (3) »
鈔oda, 27 kwietnia 2011
Dawno nie mia貫m ochoty p豉ka ze z這軼i. To s te momenty, gdy w gardle staje gula i nie da si zapanowa nad tym, 瞠 oczy zachodz 透ami.

Dzi wybucha we mnie wszystko po kolei. Jestem z造, dlatego 瞠 mi przykro, dlatego 瞠 jestem bezsilny.

Nie umiem tchn望 w ni nadziei, nie umiem odda nawet kawa趾a siebie, 瞠by jej pom鏂. W tak prozaicznej i ma貫j rzeczy, kt鏎a mo瞠 rzutowa ju na ca貫 nasze 篡cie. Przez to teraz tkwi w swojej g這wie, maj帷 r騜ne projekcje przed oczami. W taki wiecz鏎 jak ten moja bujna wyobra幡ia jest tylko przekle雟twem. S takie rzeczy, kt鏎e nawet widziane w duszy bol jak cholera. Same najgorsze, kt鏎e tylko mnie rozwalaj..

I wiem, 瞠 teksty kt鏎e pisz wiej groz. 疾 nagle zmieni si m鎩 nastr鎩. Z rado軼i w obaw, w z這嗆 i smutek.

Nie wiem, pierdol.
23:32, las-palmas
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9